NIEZALEŻNA TELEWIZJA DRUGIEGO OBIEGU - Platforma Wideo Gazety Polskiej

Artyści o sobie - VARSOVIA SEMPER INVICTA | Pamięć i nadzieja

Program: Artyści o sobie,
Prowadzący: Jan Maria Tomaszewski,

VARSOVIA SEMPER INVICTA | Pamięć i nadzieja
70. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego
02 - 22 sierpnia 2014 r. | Dom Artysty Plastyka
DOM ARTYSTY PLASTYKA | MAZOWIECKA 11A | WARSZAWA
wernisaż: 1 sierpnia 2014 r. | g. 19.00

ARTYŚCI BIORĄCY UDZIAŁ W WYSTAWIE:
Arut Helen, Awdziejczyk Tomasz, Bartnicka Anna, Betlińska Katarzyna, Białkowski Jacek, Bielecka?Woźniczko Barbara, Boberski Jerzy, Bogusławski Wit, Brodziak Jan, Burzycka Paulina, Chmielewski Henryk Jerzy (Papcio Chmiel), Czebotar-Siemaszko Alicja, Dawidowicz Włodzimierz, Dąbała Magdalena, Dziczkaniec Teresa, Falencik-Masznicz Wanda, Forycja-Putiatycka Anna, Gałustow Edward, Hajnosz Magdalena, Hałas Dominika, Haska Hanna, Iwańczak Wojcicech, Jammoul Majid, Janasz Wiesław, Jaromska Larysa, Jarosiewicz Jadwiga Maria, Jasiński Jerzy, Kann-Bogomilska Aleksandra, Kapusta-Wojtachnio Elżbieta, Karkoszka Jaga, Kilanowicz-Barecka Grażyna, Kiszka Czesław, Kaludel-Rezler Bogumiła, Korzeniowska Dominika, Kotarba Marek, Kowalski Dariusz, Kuzio-Bilska Bożena, Kwiecińska-Bonikowska Halina, Leszczyńska Bożenna, Leszczyński Michał, Lewtak-Baczyńska Bogna, Lustyk Bogusław, Łyżwińska-Niwicz Irena, Maassen Eryk, Maciejewski Maciej, Mankiewicz Joanna, Michałek Józef Grzegorz, Milewski Maciej, Mirecka Nina, Mirecki Dariusz, Miroński Mirosław, Mitera Ewa, Mrozowska Joanna, Newelski Andrzej, Niedźwiedź-Suchońska Maria, Ostrowska-Łysak Elżbieta, Ostrowska Iwona, Owczarczyk Maria, Pastuszka-Kowalska Teresa, Pietras Jerzy, Pliniewicz Leszek, Pociłowska-Kann Zofia, Podkański Andrzej, Pszczółkowska-Kasten Barbara, Rakoczy Adela, Samsonowicz Eugeniusz, Sarlej Robert, Serafin Tadeusz L., Skoniecka Wanda, Snitko-Pleszko Lidia, Sołowiej Marek, Styburska Krystyna, Syta Karol, Szalast Anna, Szarejko Elżbieta, Światła-Bortnik Małgorzata, Święcicka Urszula, Teper Jerzy, Tomczyk-Sokołowska Beata, Wątróbska-Wdowiarska Anna, Wieczorek Adam Krzysztof, Wieczorek Adam W., Willard Maria Beata, Winkler Grzegorz, Zadora-Zuzelska Elżbieta, Zych Dorota

Organizatorem wystawy jest Okręg Warszawski Związku Polskich Artystów Plastyków
Wystawa objęta Honorowym Patronatem Prezydent m.st. Warszawy.

Warszawa niezwyciężona. Pamięć i nadzieja.

Inicjatywa zorganizowania wystawy poświęconej Powstaniu Warszawskiemu splata się z siedemdziesiątą rocznicą jego wybuchu. Wiąże się to dziś z koniecznością stałego podtrzymywania pamięci o tym wydarzeniu. Przez kilkadziesiąt lat Powstanie było w debacie publicznej tematem zakazanym. Dopiero budowa Muzeum Powstania Warszawskiego z inicjatywy Śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego przywróciło mu należyte miejsce. Powstanie to jego bohaterscy żołnierze, a przede wszystkim ludność cywilna. Brali w nim udział przedstawiciele wszystkich zawodów, w tym również artyści. Powstanie to miasto, którego tak naprawdę już nie ma, tylko jego fragmenty przypominają dziś przedwojenną Warszawę.

Temat powstania nie był też częstą inspiracją dla działań artystycznych, być może ze względu na swój ciężar gatunkowy. Kilka lat temu dokonano pierwszej poważnej próby dyskursu artystycznego dotykającego tego tematu organizując w Muzeum Powstania Warszawskiego wystawę "Niewidzialne Widmo". Za próbę wytłumaczenia niepodejmowania wcześniej takich działań może posłużyć fragment wstępu autorstwa prof. Marii Poprzęckiej, który zamieszczono w katalogu tej wystawy: "Dlaczego? Dlaczego jedno z najważniejszych dwudziestowiecznych wydarzeń w dziejach narodu nie znalazło swego odbicia w sztuce? Czy z obawy przed patriotyczno-martyrologicznym kiczem, w który łatwo osuwają się podobne wyobrażenia choćby płynące z najgłębszych i najszczerszych uczuć? A może właśnie z poczucia, że wobec tragizmu warszawskiego powstania należy raczej milczeć, niż powiedzieć za mało". Tym bardziej godnym pochwały jest podejmowanie wszelkich działań artystycznych dla podtrzymywania pamięci o tym wydarzeniu.

Mieszkając dzisiaj w tym mieście i chodząc po jego ulicach nie zdajemy sobie sprawy, że stąpamy po wielkim cmentarzysku, że niemal w każdej grudce warszawskiej ziemi są prochy i krew jego mieszkańców. Bezimienne tablice na ścianach kamienic i skwerach przypominają o dziesiątkach, setkach, tysiącach bestialsko i z premedytacją pomordowanych Polaków - bez względu na płeć i wiek - rękami "nadludzi" w niemieckich mundurach. Miasto mordowano za to, że odważyło się przeciwstawić szaleńczej ideologii, stosując przeciwko niemu wszystkie dostępne środki, łamiąc wszelkie humanitarne zasady. Już po kapitulacji Warszawy dokonano końcowej zemsty, burząc, paląc i rabując to co z niej ocalało. Jej obrońców i mieszkańców poddano najcięższej próbie o czym świadczą zachowane do dziś relacje. Obozy w Pruszkowie, Oświęcimiu, Ravensbrucku, były miejscami docelowymi dla niepokornych.
Nie do zaakceptowania są próby zdyskredytowania samego powstania, jego sensu i "daremnej ofiary" przez niektórych publicystów. Należy pamiętać, że Polska wypełniła od początku wojny wszystkie zobowiązania wobec sojuszników. Należy też pamiętać, o tym że to sojusznicy zdradzili Polskę kilkakrotnie. Dlatego naszą powinnością jest budowanie stałej pamięci o każdym zamordowanym Warszawiaku i o każdym zniszczonym przez Niemców budynku. Ślady wojny a zwłaszcza kul są widoczne w wielu miejscach, również na naszej Galerii. Warszawa do dziś krwawi, a jej rany zamazujemy sami - często ze swojej niefrasobliwości i braku refleksji podczas remontów elewacji.
Każdy ślad wojny powinien być zachowany w formie "mini-tablic" pamięci, po to aby za parę lat nikt nie powiedział "gdzie wy tu mieliście wojnę?", po to aby nikt nie relatywizował historii i nie uczył nas kto jest ofiarą a kto katem.
Miarą ogromu ofiary Powstania Warszawskiego 1944 roku jest to, że przez sześćdziesiąt trzy dni jego trwania codziennie ginęło ponad trzy tysiące osób. Trzy tysiące osób zginęło w zamachu na World Trade Center, o czym wie cały świat. Kto wie o ponad dwustu tysiącach zabitych w Warszawie?
Dlatego jako naród jesteśmy winni obrońcom naszego miasta wdzięczność i poprzez tę wystawę składamy im hołd "pamięci i nadziei".

Marek Sokołowski