NIEZALEŻNA TELEWIZJA DRUGIEGO OBIEGU - Platforma Wideo Gazety Polskiej

Kompromitacja na Narodowym - WYGWIZDANY KOMOROWSKI

Kanał YouTube: ThePatrioticPL
Program: Informacje,

Redakcja vod: tak się zastanawiamy, czy jest jakieś miejsce w Polsce, gdzie jeszcze nie wygwizdano Bronisława Komorowskiego?

Żużlowe Grand Prix Polski w Warszawie (pod honorowym patronatem prezydenta Bronisława Komorowskiego) zakończyło się kompromitacją. Tor nieprzygotowany do jazdy, awaria maszyny startowej, odmowa startu przez żużlowców - i zamiast fety dla fanów speedway'a i wielkiego pożegnania Tomasza Golloba, mamy skandal. Międzynarodowy.

Film opublikował ThePatrioyicPL
Opis pod filmem:
"Niejednokrotnie w żużlu dochodzi do różnych skandali... niestety, 18 kwietnia 2015 roku miała miejsce kompromitacja dyscypliny żużlowej... Tego dnia na Stadionie Narodowym w Warszawie "odbył" się pierwszy turniej cyklu Grand Prix (Indywidualnych Mistrzostw Świata) na żużlu w roku 2015. W Warszawie turniej tej rangi odbył się po raz pierwszy w historii... Jako że w stolicy Polski nie ma stałego toru żużlowego, to na Stadionie Narodowym duńska firma, której właścicielem jest były żużlowy 3-krotny Indywidualny Mistrz Świata, Duńczyk Ole Olsen - wybudowała na zlecenie FIM, BSI i PZM jednorazowy tor jaki był również budowany m.in. na stadionach w Cardiff, Kopenhadze, Goeteborgu czy też w Sztokholmie. Prezes PZM Andrzej Witkowski zapewniał, że będzie to "wspaniała impreza", "super ściganie", ponieważ ta duńska firma budująca jednodniowe tory, według pana Witkowskiego jest profesjonalna. Owszem, była profesjonalna, do czasu... Dzień przed turniejem w Warszawie miały miejsce już pierwsze komplikacje z torem a mianowicie popołudniowy trening został przerwany ze względu na zbyt trudne warunki torowe... Po treningu Duńczyk wraz ze swoją firmą brał się ostro do pracy aby dobrze przygotować ten tor do zawodów... Podczas sobotnich zawodów okazało się, że tor mimo prac jakie włożyła firma Olsena, sprawia spore problemy dla zawodników w utrzymaniu się na motocyklu co było powodem kilku upadków... Jednak problemy z torem to niestety nie było wszystko... W trakcie zawodów awarii uległa maszyna startowa, która ogółem nierówno szła do góry. Próbowano to naprawić i trwały próby, czy taśma idzie równo w górę. Niestety, próby te trwały zbyt długo... Sędzia zdecydował, że zawodnicy będą startować w nietypowy sposób - na znak zgaszenia się zielonego światła. To oznaczało, że zawodnicy aby zobaczyć to światło, muszą patrzeć cały czas prosto a kilku zawodników z przyzwyczajenia, podczas procedury startowej, zamiast spojrzeć prosto, to skręcała głowę w prawo lub w lewo aby spojrzeć na taśmę, której jednak nie było... Przerwy między poszczególnymi biegami były tak spore, że zawody się mocno przedłużały... kibicom to przestawało się coraz bardziej podobać... Po 12 wyścigu żużlowcy zaprotestowali, że nie wyjadą na tor, który według ich opinii był trudny i niebezpieczny. Ostatecznie po wielu oczekiwaniach czasowych, spiker ogłosił, że zawody zostały zakończone po 12 wyścigach ze względu na bezpieczeństwo zawodników a dotychczasowe wyniki zostały zaliczone. Według nich, turniej "wygrał" słoweniec Matej Zagar, drugi był brytyjczyk Chris Harris a trzeci polak Jarosław Hampel. Statuetki za zajęcie pierwszych trzech miejsc tym zawodnikom wręczono niemal przy pustych trybunach.
Osobiście uważam, że była to kompromitacja, parodia i żenada żużla... Organizatorzy a przede wszystkim firma Ole Olsena zakpiła sobie z kibiców, którzy przyjechali z różnych stron Polski, Europy jak i Świata, ponieważ chcieli obejrzeć dobry żużel. To miała być promocja tego sportu, jego wielkie święto... Podczas tego turnieju swoją przygodę z Grand Prix zakończył najlepszy polski żużlowiec - Tomasz Gollob. Niestety, nie było to pożegnanie godne mistrza... Czy tak to ma wyglądać?! Turniej rangi MISTRZOSTW ŚWIATA a na nim są problemy z torem i taśmą startową? Żenada! Żużel niestety stacza się coraz bardziej na dno…"