Redakcja vod: Cztery lata temu podczas eliminacyjnego turnieju tenisa stołowego w Londynie o dalszy awans zagrały Brazylijka Karolina Kumahara z reprezentantką Dżibuti Yasmin Hassan-Farah. Oczywiście, że był to mecz do jednej bramki i przepaść, jaka dzieliła obie zawodniczki była głębsza niż Rów Mariański. Ale dziewczyna z Dżibuti dała z siebie wszystko i nie naćpała się, jak nasi ciężarowcy bracia Zielińscy. Olimpiada to powinno być święto czystego sportu. Dlatego jesteśmy za tym, żeby wszystkich dopingowiczów dyskwalifikować dożywotnio i dodatkowo karać bezwzględnym więzieniem. Chyba innego wyjścia nie ma... Dwie twarze Olimpiady: gęba Zielińskiego z krostami wielkości pizzy i buźka tej zaskoczonej tym jak się naprawdę gra w ping-ponga dziewczyny z Dżibuti. Przy wszystkich różnicach kulturowych, która z nich Waszym zdaniem jest ładniejsza? Na którą wolicie patrzeć?