To oni są największymi faszystami w Polsce

Redakcja vod: Największymi faszystami w Polsce są nasi rugbiści. Dlaczego tak uważamy? Otóż cytując za interia.sport: Janne Andersson, nowy selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Szwecji, przyznał w jednym z wywiadów, iż chciałby, żeby wszyscy kadrowicze śpiewali przed meczami hymn narodowy. Pomysł Anderssona nie spodobał się Tommy'emu Boustedtowi, sekretarzowi generalnemu Szwedzkiego Związku Hokeja na Lodzie. Działacz podkreślił, że wymaganie tego od sportowców jest czymś niedopuszczalnym.
- Niektórzy wolą wysłuchać hymnu w ciszy i skupieniu, inni nucą go niemal bezgłośnie. Śpiewanie wymaga odrobiny talentu, więc zmuszanie graczy, by to robili, jest już krokiem w kierunku faszyzmu. To, co czuje się do kraju i w jaki sposób się to manifestuje, musi wypływać z głębi duszy. Tylko totalitaryzmy uważały, że wszyscy powinni robić to samo w tym samym stylu - cytuje "Aftonbladet".
Czyli logicznie rozumując w ten sposób, należy dojść do twierdzenia, że największymi faszystami w Polsce są właśnie nasi rugbiści. Przecież wystarczy jeden rzut oka na to z jakim zaangażowaniem oni śpiewają nasz hymn i każdy przyzna, że to jest faszyzm w krystalicznie czystej postaci. To jest absolutnie oczywiste - do ustalenia pozostaje jedynie kiedy KOD, Wyborcza, albo TVN złożą doniesienie do Prokuratury...
Matko pamiętaj: jeżeli Twoje dziecko zacznie śpiewać hymn, to znaczy że rodzi się w nim faszyzm. Tak, tak, zacznie niewinnie od "Jeszcze Polski" a skończy na wznoszeniu takich faszystowskich haseł jak np. "Bóg, Honor, Ojczyzna". I w końcu wyrośnie z niego jakiś Polak Mały;)