Skip to main content

To nie mieści się w głowie: Ośrodek internowania kobiet w Gołdapi sprywatyzował esbek!

To nie mieści się w głowie: Ośrodek internowania kobiet w Gołdapi sprywatyzował esbek!
Anna Walentynowicz, Joanna Duda-Gwiazda, Hanna Natora-Macierewicz, aktorka Halina Mikołajska – to niektóre z około 400 najniebezpieczniejszych dla władzy kobiet, które w stanie wojennym znalazły się w ośrodku odosobnienia w Gołdapi na Mazurach, na granicy polsko-sowieckiej. W III RP ośrodek został sprywatyzowany, a jego właścicielem jest Ryszard Tymofiejewicz, były esbek i milicjant. - To chichot historii. Koleżanki, które tam jeździły, miały wątpliwą przyjemność natknąć się na tego pana. Jest szanowanym biznesmenem – ujawniła Barbara Napieralska, internowana w Gołdapi, w programie Piotra Lisiewicza „Wywiad z chuliganem”. 

Czyste powietrze, wody lecznicze, a wokół Puszcza Romnicka, czyli po rosyjsku Krasnyj Lies. „U nas można odetchnąć” – tak reklamuje się Sanatorium Uzdrowiskowe Wital.  W pakiecie DeLux miejsce w pokoju jednoosobowym kosztuje tu 190 zł. A zarabia na tym właściciel sanatorium - Ryszard Tymofiejewicz, syn Dymitra, były milicjant i esbek, m. in. zastępca szefa ds. Służby Bezpieczeństwa RUSW w Gołdapi. Wśród miejscowych ma pseudonim „Ruski”.

Zimą 1981 r. to samo miejsce, położone w środku puszczy, robiło zgoła inne wrażenie.

- Nas witał tam szpaler uzbrojonych żołnierzy z psami, jak wojennym filmie. Był strach, groza, bo granica była tuż obok, więc myślałyśmy, że wywożą nas do Sowietów

– wspomina Barbara Napieralska. Wiele kobiet oderwane zostało od malutkich dzieci, a gdy siedział także mąż, grożono im, że dziecko trafi do rodziny zastępczej. Podczas pobytu tam nakłaniano je do współpracy z SB i podpisywania lojalek.

Barbara Napieralska trafiła do Gołdapi, bo była działaczką Solidarności w będących w szczególnym zainteresowaniu bezpieki poznańskich zakładach Teletra. Działalność Solidarności w tym miejscu uznana została za szczególnie niebezpieczną, bo produkowano tam telefony, centrale telefoniczne i inne środki łączności. Napieralska była redaktorem naczelnym pisma „Rezonans”, a po wyjściu na wolność dalej redagowała i koklportowała prasę podziemną, przez co została po raz kolejny aresztowana.

Dziś w sanatorium Wital byłego esbeka szereg zabiegów budzi w ramach czarnego humoru skojarzenia z tamtymi czasami - ćwiczenia kręgosłupa, diety – mało mięsa i białego chleba, bicze szkockie, bezkrwawe safari…