Skip to main content

"Grube Misie"

Film: 2015.01.20. GRUBE MISIE fragm. Głównego Wydania Informacji "Dzisiaj", opublikował Portal Telewizja Republika.
Info za niezalezna.pl, autor: Jacek Liziniewicz.
W 2013 r. ujawniono wnioski z wewnętrznego audytu spółki PKP. Wynika z niego, że w firmie dochodziło do nieprawidłowości przy ogłaszaniu przetargów. W sprawie zakupu systemów bezpieczeństwa, za które PKP przepłaciły 50-krotnie, prokuratura nadal prowadzi postępowanie. Dla polityków PO to jednak jeszcze jeden powód do żartów. „W PKP 30 baniek to nie jest wielki pieniądz. […] Tam rozmowa zaczyna się od 100” – mówi na „taśmach prawdy” Sławomir Nowak i śmieje się ze złodziejstwa w spółce.
Konkretnie sytuację na „taśmach prawdy” nagranych w restauracji Sowa i Przyjaciele opisują Sławomir Nowak (były minister transportu), Andrzej Parafianowicz (były już wiceminister finansów) i Dariusz Zawadka (PERN).

S.N.: „W PKP 30 baniek to nie jest wielki pieniądz. Oczywiście to jest bardzo duży pieniądz. Ale mówię, jakie oni mieli podejście zawsze w PKP. Tam od 100 się rozmowa zaczynała”.
D.Z.: „Za 30 to bezpieczeństwo informacji zrobili. Coś, co było warte może z 80 tys.”.
S.N.: „Ha, ha, 20 baniek, k…a”.
D.Z.: „Jak ja to zobaczyłem, to, k…a, po prostu mówię, co to jest?”.
S.N.: „Bezpieczeństwo informacji i certyfikaty ISO. Wdrożenie norm jakości. 20 baniek wzięli za to od PKP. A spółka nawet z Grupy PKP, która ma te same uprawnienia itd. PKP Informatyka chciało to zrobić za 500 tys. zł. Tamci 20 coś milionów, a ci 500 tys. No i wzięli tą za 20 baniek”.
A.P.: „Im ten miś droższy, tym…?”.
S.N.: „Tym? Otwieramy oczy niedowiarkom”.
A.P.: „To nie może być tanie. A to przepraszam, to podwójnie poproszę. Koniaczek”.
S.N.: „Nie, nie, ty musisz oszczędzać. […] Ty chcesz robić słomiane oszczędności za 100 czy 200 tys., żeby byle łajza z kontroli wzięła nas za dupę. Ten twój pilot niech fruwa z twoją żoną. My wynajmiemy helikopter po pełnej stawce od instytucji”.
A.P.: „A misia nie sprzedamy nawet Muzeum Narodowemu. Poleży sobie do jesieni i napiszemy protokół zniszczenia”.

Panowie śmieją się przy tym do rozpuku z marnotrawienia pieniędzy. Wydają się nie mieć wątpliwości, że sytuacja w PKP ma charakter korupcyjny. Mimo że od czerwca 2013 r. toczy się w tej sprawie postępowanie, nikt jeszcze nie usłyszał zarzutów. – Śledztwo zostało wszczęte w kierunku przestępstwa niegospodarności z art. 296 par. 1 kodeksu karnego, tj. wyrządzenia pięciu spółkom z o.o. znacznej szkody majątkowej poprzez niedopełnienie obowiązków lub nadużycie udzielonych uprawnień. Śledztwo zostało w całości powierzone do prowadzenia CBA – mówi nam prok. Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Jak twierdzi, w toku śledztwa przesłuchano kilkadziesiąt osób i zabezpieczono niezbędne dokumenty. – Nie postawiono nikomu zarzutów, postępowanie jest prowadzone w sprawie. Postępowanie dowodowe jest kontynuowane – dodaje prok. Nowak.